Dzień 49 – 26.08

Dzień 49 – 26.08

s. Antonina pilnie oddawała się nauczaniu i wychowaniu młodzieży

Założycielka jasno określiła cel Zgromadzenia: takie wychowanie dziewcząt, aby one, w założonych przez siebie rodzinach stały się wychowawczyniami nowych, lepszych pokoleń. Wymaga to od sióstr, aby pilnie oddawały się nauczaniu i wychowaniu młodzieży.

Dzień 48 – 25.08

Dzień 48 – 25.08

Wierna Córka Bł. Matki Teresy

Siostra M. Antonina Kratochwil  z pełnym zaangażowaniem włączyła się w realizację zadań  Zgromadzenia…

Błogosławiona Maria Teresa od Jezusa Gerhardinger wskazywała, że głównym zadaniem sióstr jest nauczanie i wychowanie młodego pokolenia.

Dzień 47 – 24.08

Dzień 47 – 24.08

“Pamiętam Siostrę Antoninę jako człowieka głębokiej wiary”.

“Jej wiara wyrażała się w umiłowaniu życia zakonnego, w sposobie wypełniania obowiązków. Budowałam się jej posłuszeństwem i praktyką ćwiczeń pokutnych… Często widywałam ją na modlitwie w kaplicy, skupioną i rozmodloną…”

Dzień 46 – 23.08

Dzień 46 – 23.08

S. Antonina dbała bardzo o dobre przygotowanie się do lekcji, tego samego wymagała od nauczycielek.

Siostra Bernadeta Kwiecińska. jako młoda nauczycielka uczyła w szkole pod kierunkiem Siostry Antoniny. W swoich wspomnieniach pisze: 

Jako dyrektorka szkoły we Lwowie z ogromną delikatnością odnosiła się do grona nauczycielskiego. Troszczyła się o stałe dokształcanie nauczycielek. Słowem i przykładem ustawiała do pracy z dziećmi bardzo pozytywnie, podkreślając, że dzieci są bardzo dobre”. 

 Siostra Bernadeta sama dostrzegała wielkie przywiązanie dzieci do Siostry Antoniny. Uczennice i wychowanki przepadały za nią…

Siostra Bernadeta była odpowiedzialna za klasę dzieci pierwszokomunijnych we Lwowie, a Siostra Antonina była dyrektorką szkoły powszechnej. Później były razem w Mikuliczynie i w więzieniu…

Dzień 45 – 22.08

Dzień 45 – 22.08

Siostra Antonina zawsze pełna dobroci była też wymagająca i konsekwentna… Od uczennic wymagała umiłowania prawdy i dokładnego wypełniania obowiązków.

Gdy musiała zwrócić uwagę, robiła to z wielkim taktem, spokojnie i delikatnie. Uczennice wyczuwały jej intencje. Była pogodną, nawet wówczas, gdy sprawiały jej przykrość, ona wówczas napominała je, ale w jej oczach widziały zawsze miłość i dobroć. „Słuchając jej napomnień równocześnie spoglądałyśmy w jej oczy, aby dostrzec jej „ciepłe i życzliwe spojrzenie” – wspominają ówczesne jej wychowanki.

Skip to content