Dzień 65 – 11.09

Dzień 65 – 11.09

S. Antonina, chora na tyfus, nie była w stanie utrzyma się na nogach, upadła w pył drogi.

Siostry odwiozły Siostrę Antoninę do Polskiego Komitetu Pomocy Więźniom Politycznym, a same znalazły schronienie w klasztorze Sióstr Służebniczek NMP (dębickich), gdzie Siostra Sydonia – tamtejsza przełożona – otoczyła je serdeczną troską. Sprowadziła kapłana i lekarza, który S. Antoninę umieścił w szpitalu zakaźnym.

Dzień 64 – 10.09

Dzień 64 – 10.09

26 września 1942 roku (była to sobota) nieoczekiwanie Siostry zostały zwolnione z więzienia.

„Po kilku miesiącach bezskutecznego poszukiwania aresztowanych Sióstr przez Matke Jarosławę przyszedł do Lwowa na Ochronek 8 tajemniczy telegram ze Stanisławowa. Matka Jarosława zwróciła się do Sióstr z prośbą, czy któraś zdecydowałaby się na wyjazd do Stanisławowa na poszukiwanie Sióstr. Zgłosiła się jedna, najodważniejsza – Siostra M. Ludmiła Jacak. Sama jednak nie mogła jechać, więc Matka Jarosława posłała też mnie. Zgodziłam się. Było to końcem września 1942 roku. Na miejscu skierowałyśmy swoje kroki na probostwo. Okazało się, że Ks. Proboszcz wczoraj wieczór wrócił z więzienia, był rozstrojony nerwowo i zalękniony… Powiedział nam, że z celi pod nim słychać było codziennie śpiewy i modlitwy, a od dwóch dni ustały. Od Sióstr Służebniczek dębickich dowiedziałyśmy się, że nasze Siostry dwa dni temu zostały wypuszczone z więzienia. Wszystkie ciężko chore na tyfus plamisty i czerwonkę. Szukały chwilowego schronienia u nich, ale nie wolno im było się zatrzymać w Stanisławowie. Musiały zaraz wyjechać do Mikuliczyna. S. Antonina – najbardziej wycieńczona i niemal nieprzytomna – została umieszczona w szpitalu zakaźnym, który był daleko za miastem. Po wielu trudach udało nam się ją znaleźć, leżała na sali – przezroczysto-biała, z zamkniętymi oczyma, całkowicie nieprzytomna…” (wspomnienia S. Bronisławy Adamczyk)

Dzień 63 – 9.09

Dzień 63 – 9.09

„Dobroci jej serca nic nie zdołały złamać:

ani głód,
ani szyderstwa,
ani bicie,
ani cierpienie”.

Dzień 61 – 7.09

Dzień 61 – 7.09

Odnowienia ślubów czasowych w więzieniu

Wielkim przeżyciem w czasie trzymiesięcznego pobytu w więzieniu był akt odnowienia ślubów czasowych przez dwie siostry. Siostrze Bernadecie i Siostrze Lidii upływał termin ślubów czasowych. Młode siostry, siedząc na podłodze celi więziennej, na ręce Siostry Przełożonej M. Antoniny, odnowiły swoje śluby zakonne.

Dzień 60 – 6.09

Dzień 60 – 6.09

Myślała o Panu Jezusie, gdy modlił się na krzyżu: «Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią»…

i modliła się gorąco o ich nawrócenie. Siostra Lidia skrzętnie powycierała ślady krwi znaczące drogę od drzwi do miejsca, na którym cichutko usiadła Siostra Antonina. Siostra chciała przechować je jako relikwię.

Skip to content