Dzień 59 – 5.09

Dzień 59 – 5.09

Czułam, że cierpi dla Chrystusa

Za współczucie okazane młodej Żydówce gestapowcy wywlekli Siostrę Antoninę z celi …

i na korytarzu w straszliwy sposób ją skatowali i z powrotem wepchnęli do celi… Cała była zmaltretowana, z rękami ociekającymi krwią. Była opanowana, zrównoważona, twarz miała jasną, spokojną. Czułam, że cierpi dla Chrystusa.

Dzień 58 – 4.09

Dzień 58 – 4.09

W celi więziennej, osoby skazane na śmierć zwracały się do Siostry Antoniny w sprawach sumienia, odbywały jakby spowiedź, bo księdza nie było.

Była też w naszej celi 18‑letnia, inteligentna dziewczyna – Łucja Szamocka. Strażnik wywołał jej nazwisko. To oznaczało jedno – egzekucję.

Łucja wstała z godnością, spokojnie spojrzała po wszystkich, przeprosiła towarzyszki niedoli. Następnie podeszła do Siostry Antoniny, ucałowała Ją w rękę, mocno się przytuliła i poprosiła o modlitwę. Wszystko działo się na oczach gestapowców. Łucja z godnością opuściła celę…

(Wspomnienie S. Lidii Szotkowskiej)

Dzień 57 – 3.09

Dzień 57 – 3.09

ŻYCIE WIĘZIENNE

Na parterze była izba kwadratowa o powierzchni  ok. 30 m2 z dwoma oknami pod sufitem.

Drzwi – na zatrzask, otwierały się tylko z zewnątrz. W środku drzwi był mały okrągły otwór (wizjer).

Na porcje żywnościowe składały się: jedna kromka chleba i garnek czarnej kawy zbożowej rano, na obiad „zupa” z brudnych odpadów jarzynowych, na kolację tylko kubek czarnej kawy. Głód i zimno dokuczały wszystkim.

Dzień 56 – 2.09

Dzień 56 – 2.09

s. M. Antonina – przełożona (lat 61)
s. M. Jacynta (lat 55)
s. M. Armela (lat 51)
s. M. Hieronima (lat 49)
s. M. Sabina (lat 46)
s. M. Bernadeta (lat 27)
s. M. Lidia (lat 26).

Dzień 55 – 1.09

Dzień 55 – 1.09

9 lipca 1942 roku cała wspólnota została aresztowana i osadzona w śledczym więzieniu w Stanisławowie

Wskutek złośliwych pomówień Siostry zostały oskarżone o utrzymywanie tajnej organizacji z Węgrami przeciw władzom niemieckim.

Skip to content