|

Wizja wychowawcza
Słowa VIRTUS et SCIENTIA (cnota i wiedza) wypisane na otwartej książce są
symbolem tradycji wychowywania i kształcenia Sióstr Szkolnych de Notre
Dame.
VIRTUS et SCIENTIA określają całość wizji wychowawczej Zgromadzenia. są
wyrazem jej autentyczności.
VIRTUS jest rozumiane jako formacja serca, jako kształtowanie całego
człowieka, uzdalnianie go do możliwie pełnego rozwoju osobowości na Obraz
i Podobieństwo Boga i oddawania swych darów dla rozwoju innych.
VIRTUS uczy jak żyć bez przemocy w świecie naznaczonym podziałami i
rozdarciem.
SCIENTIA to podawanie możliwie całościowej i wszechstronnej wiedzy oraz
wyrabianie w wychowankach perspektywicznej świadomości potrzeb świata i
człowieka, wiedzy, która umacnia poczucie współzależności między ludźmi i
promuje równowagę ekologiczną.
Tak podawana wiedza - SCIENTIA uzdalnia do współodpowie-
dzialności za budowanie świata bardziej sprawiedliwego i prawdziwie
ludzkiego.
GALERIA MISYJNA
 

misjonarki na wspólnej modlitwie

wspólna praca...
obieranie orzeszków ziemnych






|
SŁYSZYMY
PRAGNIENIE CHRYSTUSA...

Nasza służba apostolska jest odpowiedzią
na wezwanie Chrystusa, byśmy kontynuowały Jego misję jednoczenia
ludzi z Ojcem.
POCHYLAMY SIĘ NAD CZŁOWIEKIEM...
Dzielimy się Radosną Nowiną, że Bóg
kocha człowieka i czyni go zdolnym do miłości. Nasza praca apostolska
ukierunkowana jest na służenie człowiekowi, pomaganie mu poprzez
wychowanie w procesie
wewnętrznej przemiany. Wspieramy go, by rozwinął się w pełni swej
jednorazowości, by osiągnął pełnię swych możliwości jako osoba
stworzona na obraz Boży, by wszechstronnie rozwijał każdy aspekt
swego życia. Pobudzamy do rozwoju zdolności uczuciowe, społeczne i
intelektualne, popieramy wzrost moralny i religijny. Zachęcamy do
sensownego i twórczego wykorzystania czasu wolnego.
WYCHOWYWAĆ TO UZDALNIAĆ...
Wychowujemy zachęcając, by zdobywane umiejętności
wykorzystywać dla dobra innych, dla budowania świata bardziej
ludzkiego. Jak nasza Założycielka, jesteśmy przekonane, że świat
przemienia się, gdy przemienia się człowiek. Jesteśmy
wychowawczyniami we wszystkim, czym jesteśmy i co robimy. Jako nieodłączny element naszej służby uznajemy modlitwy i
cierpienia naszych starszych i chorych współsióstr.
PRAGNIEMY
BYĆ DLA NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH...
Idąc za przykładem naszej Założycielki
nie wykluczamy nikogo z naszej troski. Jesteśmy szczególnie wrażliwe
na potrzeby dzieci, młodzieży i kobiet, często należących do najsłabszych
w społeczeństwie. Dajemy pierwszeństwo ubogim. Staramy się być wrażliwe
i uważne na wciąż nowe warunki w naszej szybko zmieniającej się
rzeczywistości. Staramy się odkryć, dokąd jesteśmy wezwane i którym
z potrzeb świata mamy zaradzić. Dokładamy starań, by określić kim
są ubodzy naszych czasów i gdzie istnieje największa potrzeba w
dziedzinie wychowywania.
A JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE...
Apostolat Sióstr Szkolnych de Notre Dame obejmuje zarówno
służbę wśród dzieci i młodzieży, jak i pracę w parafiach oraz na rzecz
diecezji. Siostry katechizują w szkołach podstawowych i ponadgimnazjalnych oraz w przedszkolach. Prowadzą bursy dla studentek,
domy pomocy społecznej dla niepełnosprawnych chłopców, przedszkola,
świetlice, wielofunkcyjną placówkę opiekuńczo-wychowawczą. Stałą, nowo-rozwijającą się formą służby dzieciom i młodzieży jest wolontariat.
Obok stałej służby apostolskiej siostry prowadzą nadto
grupy przyparafialne (Dzieci Maryi, schole), organizują rekolekcje i
dni skupienia dla dziewcząt. Kilkuletnią tradycją opolskiej wspólnoty
jest organizowanie nocnego czuwania dla młodzieży w intencji
diakonów, którzy w danym roku przyjmują święcenia kapłańskie.
Odpowiadając na zaproszenia księży proboszczów siostry włączają się w
prowadzenie rekolekcji szkolnych, parafialnych, oazowych, uczestniczą w
pielgrzymkach, dzielą się z młodzieżą tajemnicą swego powołania.
W ramach współczesnych metod nowej ewangelizacji siostry
prowadzą zespół teatralny, który dzisiejszemu człowiekowi przybliża w
oryginalny sposób Słowo Boże, tajemnicę powołania i sensu życia
ludzkiego.
PRACA
MISYJNA

Pierwsze polskie misjonarki -
siostra Irmina Maciejowska i siostra Irenea Książak stanęły na gambijskiej
ziemi w 1990 roku. Dzięki ich odważnemu TAK polska prowincja naszego
Zgromadzenia mogła odpowiedzieć na wieloletnie prośby Biskupa Gambii
- Michael'a J. Cleary, by przysłać siostry do pracy wśród kobiet.
Siostry zamieszkały na początku tymczasowo w stolicy, tj. w Banjulu i zabrały
się energicznie do przystosowania domu w miejscowości Bwiam położonej w buszu,
kilkadziesiąt km od stolicy Gambii.
Gambia to niewielki kraj w Zachodniej Afryce. Katolicy stanowią tam zaledwie
garstkę wśród wyznawców islamu. Ludność jest bardzo uboga. Zbiory zależą w dużej
mierze od kaprysów pogody. Brak jest przemysłu, który dawałby ludziom
zatrudnienie. Poza stolicą - Banjulem jest niewiele możliwości zdobycia pracy.
Gambijczycy uprawiają ryż i orzeszki ziemne, a także trudnią się rybołówstwem.
Siostry rozpoczęły pracę od zorganizowania szkółek, tzw. nursery schools, w
kilkunastu miejscowościach w buszu. Musiały zadbać zarówno o remont i
przystosowanie pomieszczeń dla szkółek, jak i o przygotowanie odpowiednich osób
miejscowych na nauczycieli. Zaraz też okazała się konieczną troska o dożywienie
dzieci, stąd staranie sióstr o uzyskanie sponsorów z krajów pozaafrykańskich.
Zlecono siostrom także troskę o
przygotowanie miejscowych nauczycieli religii dla szkół oraz czuwanie nad
pełnieniem przez nich tego obowiązku.
Równolegle do tej pracy siostry od początku
udzielały pierwszej pomocy medycznej i pielęgniarskiej miejscowej ludności,
szczególnie dzieciom.
Wkrótce po przybyciu do Gambii siostry zaczęły także pracę dla tamtejszych
kobiet, gromadząc je na spotkania lekcyjne higieny, żywienia i opieki nad
dziećmi, gotowania, szycia, uprawy roślin.
Jednym z pierwszorzędnych zadań sióstr w Gambii od początku jest towarzyszenie
kapłanom do różnych miejscowości w buszu i czuwanie nad oprawą liturgiczną
nabożeństw oraz przygotowaniem godnych miejsc dla Liturgii. Także w zastępstwie
brakującego kapłana siostry prowadzą nabożeństwa.
W grudniu 1991 r. przyjechała do Gambii następna misjonarka - s. Tomasza
Wenta. Siostra Tomasza zajęła się pracą wśród kobiet, zaś siostra Irmina
przygotowała i zaczęła prowadzić internat,
tzw.
hostel, dla katolickich uczennic szkół misyjnych. Od 1993 r. w hostelu było już
ok. 40 dziewcząt, pochodzących prawie z całej Gambii. Przebywanie u Sióstr
pozwoliło ustrzec je od wyzysku właścicieli mieszkań, którzy wymagają, aby
mieszkanie u nich ciężko odpracowywać.
W 1994 r. ukończono budowę drugiego domu w miejscowości Soma. Nasze misjonarki
otworzyły w nim szkołę zawodową krawiecką, by przygotowywać dziewczęta do
zawodu.
W
2000 roku do wspólnoty naszych sióstr misjonarek dołączyła Marie J. Mendy,
pierwsza gambijska kandydatka do naszego Zgromadzenia. 15 sierpnia 2003 Marie
rozpoczęła swój nowicjat a 9 lipca 2005 złożyła pierwszą profesję.
Nie jest łatwo opisać dzień gambijskiej misjonarki, ponieważ każdy z nich jest
niepowtarzalny! Rozpoczynamy go modlitwą poranną i udziałem w Eucharystii. Po
Mszy Świętej krótkie pozdrowienia i wymiana zdań z braćmi i ze znajomymi w
drodze do domu. Śniadanie z powszednią tapa lapa (lokalny chleb) i nesscoffe -
źródło fizycznych energii. Po śniadaniu często przychodzą uczniowie z różnymi
potrzebami, więc trzeba przyspieszyć kroków, by na czas udać się do naszego
Centrum Kształcenia Zawodowego. Sporo różnych ludzi, uczniów, nauczycieli,
rodziców... oczekuje mojego przyjścia. Niektórzy chcą zapisać dziecko do
przedszkola i kupić mundurek, inni chcą się zapisać na kurs szycia, kurs
komputerowy lub pisania na maszynie. Wiele uczennic z dziewiątej klasy
potrzebuje pomocy z Home Economic (zakup wełny, nici, sprawdzenie robót
szydełkowych i na drutach). Poza tym grupa nauczycieli z różnych Ośrodków dla
kobiet przebywa w Centrum i bierze udział w dwutygodniowym dokształceniu,
planowaniu i przygotowaniu zajęć na pierwszy semestr. Punktualnie o 8.30
rozpoczynamy zajęcia. Po obiedzie, powinien być przynajmniej krótki czas na
odpoczynek, ale często trzeba być do dyspozycji innych: zrobić opatrunek,
kupić trochę orzeszków, pomidorów, pokazać nowy wzór na drutach, wyjaśnić jak
zrobić kapelusz, porozmawiać, wysłuchać, doradzić, zażartować.... Wkrótce
słychać dzwonek, wołający na różaniec. Po modlitwie kolacja i wiadomości,
niewiele się widzi, ale czasem coś można usłyszeć. Po wiadomościach mniej więcej
ok. 8.30 zamykamy nasz Hostel dla dziewcząt. Można wtedy pokłonić się Panu i
odetchnąć przy Nim. Przed udaniem się na spoczynek trzeba jeszcze często
odpowiedzieć na pilne listy i e-maile, a tym samym skrócić czas odpoczynku.
(napisała siostra Elżbieta)
Długo trzeba być wśród ludzi, by dobrze poznać ich obyczaje i mentalność. Czego
uczymy się od tamtejszych ludzi? Przede wszystkim cierpliwości. Gambijczycy są
majestatyczni, nigdy się nie śpieszą, choćby się nawet paliło, i na wszystko
mówią "no problem". Z nadzieją i zaufaniem podchodzą do spraw, podczas gdy my
tak lubimy się zamartwiać Ich postawa jest prosta, szczera i otwarta.
 
|
W SERCU CZŁOWIEKA
ROZPOCZYNA SIĘ PRZEMIANA ŚWIATA...

katecheza szkolna...

studentki opolskiej
bursy...

wolontariat...



grupa teatralna...


Oaza
Krościenko 2006

Rekolekcje
Lipnik



Piesza pielgrzymka na
Jasną Górę
Przystanek Jezus 2007
Ewangelizacja na polu woodstockowym

Rekolekcje w
drodze... czerwiec 2007
Międzybrodzie Bialskie

praca administracyjna
i biurowa... |