ZGROMADZENIE  SIÓSTR  SZKOLNYCH  DE  NOTRE  DAME  PROWINCJA POLSKA


Dom prowincjalny i formacyjny:  45-020
OPOLE,  ul. Mały Rynek 5,  tel. 077 4025085 / 077 4231010

Zgromadzenie

 Charyzmat

Apostolat

Prowincja

Dla młodzieży

Wolontariat

Placówki

                  


Różaniec... przemodlona Ewangelia...
 

TAJEMNICE RADOSNE
TAJEMNICE ŚWIATŁA
TAJEMNICE BOLESNE
TAJEMNICE CHWALEBNE

Nie bójcie się żyć dla Miłości, dla tej Miłości warto żyć!

 1. Zwiastowanie

 W cichym domku w Nazarecie gdzie mieszkała Maryja, w momencie przyjścia Anioła czas się nagle zatrzymał… Jakże inaczej wyobrażała sobie Maryja swoje życie oddane Bogu! A oto zostaje zaproszona, by być Matką Jezusa!!!

 Nie bój się Maryjo zrezygnować ze swoich planów! Bóg Cię zaprasza, byś całe życie oddała Miłości! Nie bój się, choć do końca nie rozumiesz! Ten, kto zaufał Bogu, nigdy nie zmarnował swojego życia. Dla Bożej Miłości warto żyć!

 2. Nawiedzenie św. Elżbiety 

Maryja śpieszy do swej krewnej Elżbiety, by jej usłużyć i podzielić się radosną wiadomością, że została Matką Boga. I my każdego dnia wyruszamy w drogę do drugiego człowieka. Czasem jest to droga trudna, znaczona kamieniami naszych zranień i niespełnionych oczekiwań…  

Nie bójmy się tej drogi! Nie bójmy się ciągle na nowo wyruszać ku drugiemu człowiekowi. Nie bójmy się mu służyć. Ostatecznie to Bóg, który jest Miłością, jest adresatem każdego naszego dobrego czynu.  

3. Narodzenie Pana Jezusa

 Maryja porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie… Bóg rodzi się w ubóstwie. Ubodzy pasterze witają Go jako pierwsi.

Nie bójmy się, że nasza codzienność jest zbyt uboga i prosta, by mogła gościć Boga. Nie bójmy się, gdy Bóg stawia nas w sytuacjach, kiedy On sam jest jedynym naszym bogactwem. Jego Miłością można żyć nawet w bardzo skromnych warunkach.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

 Maryja zgodnie z żydowskim zwyczajem poświęca swe pierworodne Dziecko Bogu. Oddaje Tego, który jest Jej największym Skarbem. Maryja nie boi się żyć dla Miłości i tej Miłości poświęcić wszystko, co najcenniejsze w Jej życiu. Ona wie, że oddając cokolwiek Bogu nie utraci niczego.

 Nie bójmy się, że Bóg odbierze nam to, co Mu ofiarowujemy: nasz czas, siły, zdolności, rezygnację z własnych planów, małe i wielkie wyrzeczenia codzienności… Jego Miłość przemienia każdy dar i sprawia, że to my  - dając - stokroć tyle otrzymujemy…

 5. Znalezienie zagubionego Jezusa

 Maryja i Józef z lękiem i bólem serca poszukiwali zagubionego Jezusa tak długo aż odnaleźli Go między uczonymi w Piśmie w jerozolimskiej świątyni. Jezus był dla nich Miłością, bez której nie mogli żyć, która nadawała sens całemu ich życiu…

 Bez Jezusa nie ma sensu tak wiele spraw i wydarzeń naszego życia. Nie bójmy się stawiać Go w centrum każdego naszego dnia i ciągle na nowo żyć dla Tej Miłości. (góra)

 Tajemnice światła

 Tajemnica IChrzest Jezusa w wodach Jordanu

I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzenia.
I spocznie na niej Duch Jahwe, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa,
duch wiedzy i bojaźni Pana...   (Iz 11)

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego.
A gdy został ochrzczony, oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego przychodzącego na Niego.   (Mt 3, 13 nn) 

Tajemnica IIObjawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej

 O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody,
Przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy,
Kupujcie i spożywajcie bez płacenia za wino...
Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie,
Posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.

Matka Jezusa powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz...” I zaczerpnęli wody, która stała się winem.     (J 2)

Tajemnica IIIGłoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Oto mój Sługa,
On przyniesie narodom Prawo,
nie będzie wołał ni podnosił głosu,
nie da słyszeć krzyku swego na dworze,
nie złamie trzciny nadłamanej,
nie zagasi knotka o nikłym płomyku.
Nie zniechęci się ani nie załamie...  (Iz 42)

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o Królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A szły za Nim liczne tłumy...    (Mt 4, 23 nn)

 Tajemnica IVPrzemienienie na Górze Tabor

 Ustanowię Cię Światłością dla pogan,
aby moje zbawienie dotarło
aż do krańców ziemi.
Królowie Cię zobaczą i powstaną,
książęta padną na twarz,
przez wzgląd na Jahwe, który jest wierny,
który cię wybrał...      (Iz 49, 6 nn)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam twarz Jego zajaśniała jak słońce, a odzienie stało się białe jak światło. Uczniowie upadli na twarz...   (Mt 17) 

Tajemnica VUstanowienie Eucharystii

 On się obarczył naszym cierpieniem,
A w Jego ranach jest nasze zdrowie.
Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
Wola Jahwe spełni się przez Niego.
Przydzielę Mu tłumy
za to, że Siebie na śmierć ofiarował.  (Iz 53, 5.10)

Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje”. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im mówiąc: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”.   (Mt 26, 26n)                                                                  (góra)

TAJEMNICE BOLESNE

WSTĘP:     Karol Wojtyła napisał:

Cała ziemia przychodzi do tej jednej ziemi! Ziemio spotkania! Do tych zakątków trafiam: miejsce święte. Przesunęły się tylekroć kamienie, zasypano tak wiele dróg i wyboi, piasek od tamtych czasów przesypał się niezliczoną ilość razy, nie pozostało ani ziarenka. Jednak przychodzę, bym sam napełnił się nim. Miejsce ziemi świętej – jakimże miejscem jesteś we mnie.

W tajemnicach bolesnych modlitwy różańcowej, przemierzając miejsca męki i śmierci Jezusa, nieśmy wraz z Nim intencje tych, którzy proszą nas o modlitwę, którzy modlitwy naszej potrzebują, oczekują.

TAJEMNICA I – POTEM WYSZEDŁ I UDAŁ SIĘ NA GÓRĘ OLIWNĄ, TAM PADŁ NA KOLANA I MODLIŁ SIĘ…

Po Ostatniej Wieczerzy Jezus, swoim zwyczajem, udał się do posiadłości życzliwych sobie ludzi, by tam spędzić noc na modlitwie. Posiadłość ta, zwana Getsemani, czyli tłocznia do oliwek, znajdowała się za Cedronem, na stokach Góry Oliwnej i oddalona była od Wieczernika o ok. 2 km.

U początków męki Jezusa stoją oliwne drzewa. Dlaczego? Oliwą zalewano rany chorych, aby je leczyć – wkrótce ludzie otworzą rany Jezusowi; oliwą namaszczano królów – pomazańców Bożych – wkrótce ludzie szydząc z Jezusa nazwą Go królem; oliwa była symbolem sprawiedliwego – wkrótce ludzie skażą Niewinnego na śmierć; oliwa była jednym z głównych pokarmów Narodu Wybranego – wkrótce Jezus umierając na krzyżu stanie się naszym pokarmem na wieki.

TAJEMNICA II – PIŁAT RZEKŁ: KAŻĘ GO WYCHŁOSTAĆ…

Jezusa zaprowadzono na sąd do twierdzy Antonia, która znajdowała się na północno-zachodnim rogu placu świątynnego. Tam, na miejscu zwanym Litostrotos, czyli miejsce brukowane, odkryto na początku XX wieku kamienne płyty pokryte rysunkami rzymskich żołnierzy, tam Jezus był biczowany.

Kiedy Bóg stwarzał Ewę, otworzył ciało Adama i wyjął jedno z jego żeber. Wyraz: żebro oznaczał także życie. Kiedy Bóg zapragnął Kościoła, otworzył ciało Jezusa i wypłynęła z niego krew, która dla Semitów była życiem. Adam dał tylko część siebie, Chrystus oddał wszystko. Moje odkryte zranienia, podobnie jak nagie rany Jezusa, są początkiem nowego życia.

TAJEMNICA III – ŻOŁNIERZE NARZUCILI NA NIEGO PŁASZCZ SZKARŁATNY, A  UPLÓTŁSZY WIENIEC Z CIERNIA WŁOŻYLI MU NA GŁOWĘ.

Kościół Ecce Homo przy klasztorze Sióstr Syjońskich to według tradycji krzyżowców miejsce wyprowadzenia do tłumu ubiczowanego Jezusa. To właśnie w tym miejscu spotkał się judaizm i chrześcijaństwo przed obliczem Króla. To właśnie tu Żydzi krzyczeli: Nie mamy króla!, a uczniowie Jezusa milczeli albo pouciekali.

Oblicze Boga w ST napełniało człowieka przerażeniem. Oblicze Chrystusa Ecce Homo sprawiało, że ludzie zakrywali twarze, by na Niego nie patrzeć. Byli przerażeni i bali się. A Chrystus nie lękał się patrzeć na ich twarze, w ich oczy. Prawda się nie lęka. Nie musi zakrywać twarzy. Pragnie patrzeć, patrzeć głęboko w oczy i poznawać serce. 

TAJEMNICA IV- POTEM WŁOŻYLI NA NIEGO JEGO WŁASNE SZATY I ODPROWADZILI GO NA UKRZYŻOWANIE.

 Obecna trasa Drogi Krzyżowej przebiega między dwoma wzgórzami. Wychodzi z twierdzy Herodowej – Antonia i wiedzie poprzez Dolinę Tyropeonu, Bramę Sądu ku górze Golgocie, za murami miasta. Stacje III i IV zbudowane są przez Polaków.

 Jezus trzymając poprzeczną belkę krzyża, której ciężar wynosił ok. 30 kg, przemierzał ulice Jerozolimy. Izrael szedł przez pustynię 40 lat, choć można ją było przejść w czasie o wiele krótszym. Zatrzymywał się z powodu swych ludzkich słabości (braku wiary, narzekania, buntu). Droga krzyżowa Jezusa nie była daleka, ale Jezus też się zatrzymywał, z powodu swej Boskiej słabości, aby pocieszyć płaczących, ucałować ziemię, podziękować odbiciem twarzy. Moja Droga krzyżowa to też przystanki, wydarzenia, które uczą patrzeć i widzieć tych, którzy idą razem ze mną.

 TAJEMNICA V- GDY PRZYSZLI NA MIEJSCE ZWANE CZASZKĄ, TAM GO UKRZYŻOWALI.  

Pod Kalwarią znajduje się kaplica Adama. Według teologii judeochrześcijańskiej Chrystus umarł nad miejscem, gdzie kiedyś został pochowany Adam. Trzeba było bowiem, aby krew Nowego Adama, obmyła tego, przez którego śmierć weszła na świat. To godzina, która łączy w jedno całą historię ludzkości, czasu i przestrzeni. W Jezusowym głośnym wołaniu: Abba, Tatusiu! zawiera się także mój krzyk, rozpaczliwy krzyk ludzi i stworzenia, krzyk naszej ziemi.

 Każde „Amen”, które wypowiadam przyjmując Ciało i Krew Chrystusa, to moja zgoda na to, co przeżył Chrystus, to zgoda na ból, cierpienie, krzyk, to zgoda na przeżywanie miłości.              (góra)

Opole, 10.X.2006 r.                                                                                  s. M. Sara Zdep, SSND

TAJEMNICE CHWALEBNE...

Wstęp:
Duc in altum! Wypłyń na głębię! Zawierz Chrystusowi! Pokonaj słabość i zniechęcenie i na nowo wypłyń na głębię! Odkryj głębię własnego ducha, wnikaj w głębię świata! Przyjmij Słowo Chrystusa, zaufaj Mu i podejmij swą życiową misję. Ludzie nowego wieku oczekują Twojego świadectwa. Nie lękaj się! Wypłyń na głębię! Jest przy Tobie Chrystus!

 (Z przemówienia Sługi Bożego Jana Pawła II
do młodych na polach lednickich w 2000 roku)

 1. Jezus budzi w nas nowe życie.

 Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, od teraz ludzi łowił będziesz.

 Piotr otrzymał powołanie: od teraz ma wypływać łodzią na głębiny świata, świata grzesznego i słabego, a jednocześnie ma być ponad nim, w łodzi, w której przed nim był Chrystus. W języku aramejskim słowo łowić znaczyło: uratować życie, przywracać życie.

 Jak bardzo budząca do życia, do powstania jest świadomość, że Bóg czegoś konkretnego ode mnie pragnie, że Bóg mnie potrzebuje, aby ratować ludzkie życie.

 2. Jezus wysłał uczniów, aby nieśli Go ludziom.

 I doprowadziwszy łodzie do ziemi, opuściwszy wszystko, zaczęli towarzyszyć Jezusowi.

 Piotr był zdolny opuścić, zostawić, odejść od ludzi, rzeczy, pracy, był zdolny zostawić swoją znaną, bezpieczną codzienność, bo spotkał się z Jezusem, bo doświadczył w tym spotkaniu, że przy Jezusie tak naprawdę niczego ani nikogo nie potrzebuje. To raczej Piotr poczuł się Mu potrzebny.

 Jezus nas potrzebuje, abyśmy opuściwszy wszystko Jemu towarzyszyli.

 3. Duch jest naszą mocą i odwagą.

 Piotr rzekł: Mistrzu, przez całą noc utrudziwszy się nic nie złowiliśmy. Lecz na Słowo Twe spuszczę sieci w morze.

 Ta noc była dla Szymona czasem ciemności, ciężkiej pracy, trudu, zmagania z samym sobą, była czasem walki i ostatecznie porażki. Gdy nadszedł poranek czekała go jeszcze jedna, największa próba – próba Słowa Bożego. Piotr odkrył, że Słowo Boga ma moc, aby przemienić to, czego człowiek nie potrafi, ma moc konieczną do wytrwania, do podjęcia ryzyka, do zawierzenia…

 Jezus nas potrzebuje, abyśmy mimo zniechęcenia i zmęczenia zostawiali na brzegu nasze porażki, wysiłki, a nawet doświadczenia i na nowo zarzucali sieci zaufania.

 4. TAK Maryi zaprowadziło Ją do Nieba.

 Piotr przypadł do kolan Jezusa mówiąc: Wyjdź ode mnie, bo jestem człowiekiem grzesznym, Panie.

 Prawda o sobie, którą zobaczył Piotr w spotkaniu z Jezusem, obudziła w nim lęk, chęć ucieczki, zamknięcia się. Jezus wszedł do niego, w jego życie, sprawy tak, jak niegdyś wszedł do Maryi. Jezus wezwał ich do pełni. To wezwanie zawsze budzi lęk, lęk pewności, że to, co przerasta, nie pochodzi od człowieka. Na to wezwanie Maryja w pokorze odpowiedziała: Oto Ja, Służebnica Pańska.

Piotr krzyczał: Odejdź ode mnie, Panie…

 Na szczęście Bóg jest większy od naszego serca, od naszych lęków i niepokojów, dlatego właśnie Jezus powiedział do Piotra: Nie bój się, ludzi będziesz łowił.

Anioł rzekł do Maryi: Nie lękaj się, znalazłaś łaskę u Boga…

 5. Królować znaczy służyć jak czyniła to Maryja.

 Jezus rzekł do Piotra: Odpłyń na głębię i zarzućcie sieci wasze na połów.

 Na głębinach jedynie człowiek może zaangażować całego siebie, dać z siebie wszystko, ale na głębinach również może odczuć wielki lęk, oddalenie od tego, co bliskie, może realnie stanąć wobec niebezpieczeństwa i ryzyka. Dlatego właśnie Chrystus chciał, aby Piotr raz jeszcze wypłynął na głębię, już nie sam, lecz z Jezusem, z Jego Słowem, wzrokiem, obecnością. To tam, na głębinach Piotr przynajmniej po części zrozumiał, kim jest Ten, Który z jego łodzi nauczał tłumy.

 Maryja jest człowiekiem głębi. W Kanie Galilejskiej Jej ryzyko i zaangażowanie wyzwoliły w Jezusie cudowną moc. Widząc wiarę i posłuszeństwo Bóg zawsze daje w nadmiarze.

 

(cofnij)(góra)(Strona główna)